Strefy widoczności w samochodach – nowy kierunek w przepisach?

2025-07-27

Czy zmiany w przepisach o homologacji pojazdów poprawią realną widoczność za kierownicą? Przeglądamy nowe propozycje unijnych regulacji.


Widoczność – słaby punkt współczesnych aut

Współczesne samochody stają się coraz bezpieczniejsze… na papierze. Liczba poduszek powietrznych, asystentów jazdy i kamer wzrasta, ale jedno pozostaje niezmiennie krytykowane: ograniczona widoczność z wnętrza pojazdu. Grube słupki, małe szyby boczne i cofnięte tylne okna to efekt projektowania pod względem estetyki i bezpieczeństwa biernego, ale odbywa się to kosztem świadomości przestrzennej kierowcy.

Nowe przepisy w fazie konsultacji

W połowie 2025 roku Komisja Europejska przedstawiła wstępny projekt zmian w zakresie homologacji pojazdów. Jedną z kluczowych propozycji jest określenie minimalnych stref bezpośredniej widoczności z miejsca kierowcy – zarówno do przodu, jak i w bok oraz tył. Pomysł wzorowany jest na normach obowiązujących od lat w pojazdach ciężarowych (np. dyrektywy dotyczące martwych pól).

Pomiar kąta widzenia zamiast samej obecności kamer

Zmiany mają iść dalej niż tylko wymaganie obecności systemów kamer. Zgodnie z propozycją, producenci mieliby zapewnić, że określony kąt widzenia (np. 70° po przekątnej z miejsca kierowcy) nie będzie ograniczony przez żadne elementy konstrukcyjne – bez względu na wspomaganie elektroniczne. Chodzi o to, by kierowca był w stanie „gołym okiem” dostrzec zagrożenie, np. pieszego przy przejściu lub rowerzystę w martwym polu.

Skutki dla producentów i użytkowników

W praktyce może to oznaczać powrót do większych szyb, cieńszych słupków i zmienionych proporcji karoserii. To z kolei wpłynęłoby na design, ale i koszty produkcji. Jednak korzyści są wymierne – lepsza widoczność może zredukować kolizje na skrzyżowaniach, przy cofaniu i manewrach miejskich.

Krok w dobrym kierunku?

Obecnie przepisy są na etapie konsultacji, ale zainteresowanie tematem – zarówno ze strony organizacji konsumenckich, jak i branżowych – sugeruje, że zmiany mogą wejść w życie już w 2027 roku. Dla kierowców może to oznaczać większy komfort i bezpieczeństwo – oraz powrót do zasady, że to co najważniejsze, powinno być widoczne bez wspomagania technicznego.